Doświadczenie

⇒DOŚWIADCZENIE, PRAKTYKA I PASJA

Z public relations (PR), mową ciała, technikami negocjacyjnymi, obroną przed manipulacją i wywieraniem wpływu spotkałem się już w ostatnich latach szkoły średniej. Najpierw z notatek mojego starszego kolegi – studenta zarządzania i marketingu, a później podczas organizowanych debat oksfordzkich w Kutnie. Bardzo mnie to kręciło, czułem się w tym doskonale, chłonąłem każdą nową wiedzę, kserowałem zdobyte od kolegi notatki, foliowałem każdy wycinek o mowie ciała, czy technikach negocjacji, jakie udało mi się, gdzieś znaleźć. A były to wczesne lata 2000, gdzie wiedza o tej dziedzinie w Polsce była jeszcze znikoma, a słowo PR znane może 117 osobom w Polsce.

Pamiętam, że podczas obrony pracy dyplomowej miałem na sobie (pod garniturem, a na białej koszuli) granatową koszulkę z logiem jednego z banków. To na jego podstawie pisałem pracę, którą właśnie wówczas broniłem – o miękkich kompetencjach managera. Wszedłem pierwszy na ochotnika. Przy komisji, na początku egzaminu zdjąłem tę koszulkę wyjaśniając, że zrobiłem to celowo, by pokazać, że „manager myśli o swojej firmie non stop” (pamiętam te moje słowa do dziś). Wiedziałem, czułem to, że tym śmiałym ruchem mam obronę już zaliczoną i to na bardzo wysokim poziomie. „Byłem już w domu”, a  później tylko przypieczętowałem sukces prezentując swoją wiedzę jak najlepiej potrafiłem. Miałem wówczas 19 lat i za sobą ukończone z wyróżnieniem „Warsztaty Debatanckie” oraz udział w debacie finałowej, za którą otrzymałem nagrodę – książkę „Zbrodnia i kara” Fiodora Dostojewskiego z dedykacją od ówczesnej Przewodniczącej Rady Miasta dla najlepszego mówcy.

Później były studia i praca, jedno, drugie, trzecie… dziesiąte szkolenie. Za każdym razem miękkie – szlifujące mój jeszcze wtedy słaby warsztat. I pierwszy poważny ruch: w wieku 22 lat założyłem firmę, która między innymi zajmowała się PR, marketingiem i dziennikarstwem internetowym. Później kolejny milowy krok: studia podyplomowe „Public relations” na moim rodzimym EKSOCu, czyli Wydziale Ekonomiczno – Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego. I znów kolejny ważny krok, czyli wstąpienie do Polskiego Stowarzyszenia Public Relations. I kolejne, kolejne, kolejne, by po latach ukończyć London School of Public Relations i uzyskać międzynarodowy tytuł PR & REPUTATION MANAGEMENT.

W międzyczasie kilkunastoletnie doświadczenie politycznego PR, gdzie współtworzyłem kilkanaście lokalnych, regionalnych i krajowych kampanii politycznych, w tym ostatnia – największa – dla kandydata na urząd Prezydenta RP. Kandydat, po drugiej debacie prezydenckiej w TVP1 zachwycił niemal wszystkie media od prawa do lewa i został przez media okrzyknięty „czarnym koniem drugiej debaty prezydenckiej”.

Współpracuję i przez wiele lat współpracowałem z największymi stacjami telewizyjnymi w Polsce np. TVN, TVN24, POLSAT, POLSAT NEWS czy takimi dużymi tytułami jak np. GAZETA WYBORCZA, czy WYSOKIE OBCASY. I chyba z wszystkimi łódzkimi mediami regionalnymi (TVP3, TOYA, RADIO ŁÓDŹ, RADIO ESKA, DZIENNIK ŁÓDZKI) i mediami lokalnymi powiatu kutnowskiego.

Od kilku długich lat jestem wykładowcą Wyższej Szkoły Gospodarki Krajowej w Kutnie, a obecnie Akademii Nauk Stosowanych Gospodarki Krajowej w Kutnie – właśnie Komunikacji interpersonalnej i technik negocjacji, czy wcześniej Komunikacji społecznej, Marketingu, czy Warsztatów autoprezentacji. Obecnie, od kilku miesięcy, realizuję najtrudniejszy projekt PRowy z jakim przyszło mi się do tej pory mierzyć – odbudowa wizerunku i (od)tworzenie marki kutnowskiego szpitala. To dla mnie wyzwanie nie tylko zawodowe, ale również społeczne – jako mieszkańca Kutna. /(bs)